berlin co zobaczyć
Inspiracje podróżnicze

Pomysł na city-break : Berlin

Pierwszy raz w Berlinie na weekend byłam kilka lat temu. Zobaczyłam wtedy “co trzeba” – Bramę Brandenburską, Parlament, Wieżę Telewizyjną przy Alexander Platz itd. Oj jak bardzo się myliłam! Przez ostatnie lata mój styl podróżowania mocno się zmienił – zamiast “skakać” po zabytkach wolę wtopić się w dzielniczki, obserwować codzienność mieszkańców oraz – przede wszystkim – próbować lokalnych smakołyków! Jeśli szukacie pomysłu na city-break to odpowiedzią jest Berlin! Co warto zatem zobaczyć będąc na weekend w Berlinie? I oczywiście – gdzie zjeść? Zapraszam!

Friedrichshain

Mimo, że od upadku Muru Berlińskiego dzieli nas 30 lat, pewne różnice w Berlinie zachodnim i wschodnim wciąż są widoczne. Berlin zachodni nadal jest bardziej zamożny oraz nieco czystszy (choć ogólnie cały Berlin zasługuje na miano najbrudniejszego miasta Niemiec), jeśli jednak szukamy alternatywnego “serca” Berlina to gorąco polecam wybrać się na Friedrichshain.

East Side Gallery

Zaraz za rzeką Sprewą czeka na nas pomnik-galeria – fragment Muru Berlińskiego. Jeśli tak jak ja lubicie street-art to East Side Gallery z pewnością przypadnie Wam do gustu. Murale ciągną się na ponad kilometrowym murze. Zdecydowanie uważam, że miejsce jest warte odwiedzenia – z uwagi na historyczne znaczenie muru, a także na wartość murali. Niektóre z nich na pewno znacie – tak jak np. “Brotherly Kiss” czy “Test the Rest”

east side gallery
berlin eastside gallery

RAW-Gelände

Kolejnym miejscem wartym uwagi w dzielnicy Friedrichshain jest RAW-Gelände, powstały w miejscu zakładu remontowego kolei. Za dnia możemy tam upolować coś ciekawego na targu rzeczy używanych, pójść na ściankę wspinaczkową lub tor do jeżdżenia na deskorolce czy po prostu napić się kawy lub weinschorle w jednej z knajpek. W nocy zaś to miejsce zamienia się w centrum imprezowe Berlina.

raw-gelande
berlin friedrichshain

Relaks nas Sprewą

Gdy pogoda w Berlinie dopisuje mieszkańcy spotykają się na bulwarach nad rzeką Sprewa. Będąc na Friedrichshain możemy odpocząć np. przy moście Oberbaumbrücke.

Kreuzberg i Neukölln

Dawna dzielnica robotnicza – Kreuzberg, dziś zamieszkana przez liczną mniejszość turecką, jest bardzo popularna wśród artystów i studentów. Neukölln zaś to najgęściej zamieszkana dzielnica przez obcokrajowców. Trzeba przyznać – różnorodnością i wielokulturowością dzielnice te dorównują Nowemu Jorkowi.

Markthalle Neun

Co powiecie na pizzę na śniadanie? Do hali targowej najlepiej przyjść rano – to idealne miejsce na poranną kawkę w towarzystwie… śniadaniowej pizzy! Sironi – il pane di Milano to piekarnia prowadzona przez Włochów, w której możemy smakować pizzę na kawałki, focaccię czy pistacjowy cornetto na słodko.

markhalle neun
berlin kreuzberg markthalle neun

Klunkerkranich

Berlin w pigułce? Klunkerkranich. Idealna opcja na wieczór – to miejsce spotkań berlińczyków, gdzie odbywają się różne wydarzenia, koncerty. Klunkerkranich mieści się na dachu centrum handlowego – musimy przejść przez windy, parking, żeby w ogóle tam trafić. Łatwo nie jest – ale warto. Do tego wszystkiego dodajmy panoramę Berlina oraz muzykę elektroniczną w tle. No po prostu…Berlin 🙂

Gazzo

Znów coś dla miłośników pizzy. Gazzo to interpretacja pizzy po niemiecku. Wszystkie składniki pochodzą nie z Włoch (czym zawsze pizzerie szczycą się dumnie wystawiając na widok pomidory San Marzano D.O.P.), a właśnie z Niemiec. Ma być lokalnie. I faktycznie jest.

gazzo neukolln
berlin neukolln gazzo

Kebap

Grzechem byłoby wyjechać z Berlina bez spróbowania berlińskiego kebaba! Mustafa Gemüse Kebap to słynna budka z kebabem (o czym świadczą czasem WIELOGODZINNE kolejki). Choć do fanki kebaba zdecydowanie mi daleko, trzeba przyznać, że kebab tu jest napraaaawdę dobry. Choć pewnie gdyby przyszło mi stać po niego dwie godziny to moje odczucie byłoby trochę inne… Dla zainteresowanych polecam przyjść do Mustafy chwilę przed otwarciem (przed 11:00). Odczekamy wtedy kilka minut w kolejce. O 11:15 w kolejce stało dobre kilkadziesiąt osób…

Thai Park

Na koniec moja berlińska perełka. Thai Park to miejsce, gdzie w weekendy możemy spróbować autentycznej azjatyckiej kuchni. Tajowie gromadzą się w parku i serwują pad-thai, wszystkie wersje curry, spring rollsy, mango sticky rice, satay i wiele wiele innych. Jemy tak jak w Azji – pod gołym niebem. Można nawet spróbować tajskiego masażu 😉

Z pewnością Berlin to jedna z ciekawszych opcji na weekendowy city-break. Tylko od Was zależy czy będziecie intensywnie zwiedzać stolicę Niemiec czy na luzie odkrywać różnorodne dzielnice Berlina. Jeśli chcielibyście zorganizować city-break w Berlinie lub innym europejskim mieście – zapraszam do współpracy! -> https://projektantkapodrozy.pl/co-oferuje/

thai park
berlin thai park

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top