horseshoe bend
Inspiracje podróżnicze

Zachodnie wybrzeże USA – co zobaczyć?

Zachodnie wybrzeże Stanów jest marzeniem niejednego! Słoneczna Kalifornia, klimat dzikiego zachodu w Utah i Arizonie, niekończąca się impreza w Las Vegas, Nevada… Jak ugryźć wyprawę do zachodniej części Stanów Zjednoczonych? Co zobaczyć i czym podróżować? Postaram się odpowiedzieć na te pytania i przedstawić trasę jaką pokonaliśmy w trzy tygodnie.

Czym poruszać się po Stanach?

W Stanach niepodważalnie najlepiej przemieszczać się autem. My samochód kupiliśmy jeszcze w Vermont i przejechaliśmy nim Kanadę i zachodnie wybrzeże USA. W Kalifornii, na Florydzie i w Vermont można kupić auto na wizę turystyczną. Dla nas był to strzał w dziesiątkę, gdyż auto zarówno kupiliśmy jak i sprzedaliśmy za bardzo korzystną cenę (choć nie obyło się bez napraw przy pomocy Youtuba).

Jeśli ktoś rozważa dłuższy pobyt w Stanach to warto zastanowić się nad kupnem auta. Alternatywą dla kupna auta będzie wynajem – w San Francisco czy Los Angeles znajdziemy mnóstwo wypożyczalni aut.

San Francisco

Jeśli marzy Ci się zachodnie wybrzeże Stanów to San Francisco jest punktem obowiązkowym. Spędziliśmy tam tydzień dzięki portalowi TrustedHousesitters – opiekowaliśmy się zwierzakami w zamian za darmowy nocleg. Dzięki temu mogliśmy zobaczyć jak się mieszka w Kalifornii, mieliśmy także sporo czasu, żeby na spokojnie zwiedzać miasto. Więcej o San Francisco i Dolinie Krzemowej pisał mój Adam na blogu: https://eattheworld.pl/san-francisco-i-dolina-krzemowa/

Zachodnie wybrzeże Stanów – Parki narodowe

Kalifornia to przede wszystkim parki narodowe, wspaniała natura i widoki.
Na pewno warto wykupić roczną kartę upoważniającą wjazd do wszystkich parków narodowych USA. Normalnie kosztuje około 80 dolarów, na olx udało nam się znaleźć ją za połowę ceny.

Yosemite

Uwaga – narazimy się pewnie wielu miłośnikom gór i natury, ale… Yosemite, jeden z najbardziej znanych parków USA i na świecie nie urzekł nas. Nie zrozumcie nas źle, po prostu październik jest już okresem „po sezonie” (mimo, że temperatury były naprawdę znośne – no może poza nocą), co oznacza, że cała woda w parku jest… wyschnięta. Nie ma rzek, wodospadów, tylko skały i lasy. Może po miesiącu w Kanadzie nam się trochę „przejadły” takie widoki. By w pełni cieszyć się Yosemite, najlepiej pojechać między czerwcem a wrześniem. Jest to raj dla amatorów wspinaczki, choć słyszeliśmy, że paru wspinaczy góry pochłonęły na zawsze. Park oferuje sporo łatwych szlaków trekkingowych, m. in. do wodospadów (dlatego warto jechać tam w sezonie) .

yosemite

Kings Canyon Park oraz Sequoia

Te dwa parki narodowe znane są z drzew olbrzymów – Sekwoi. W Sequoia National Park możemy zobaczyć m. in. najwyższe drzewo na świecie! Uwierzcie na słowo – wizyta wśród drzew-gigantów naprawdę robi wrażenie.

Alabama Hills

Dość lasów i gór? Nie ma problemu, zmieniamy zupełnie klimat. Kolejnym dobrze znanym punktem na zachodniej ścianie USA jest Death Valley, warto jednak jadąc tam zrobić przystanek na nocleg w Alabama Hills. Jest to miejsce, które znane jest jako plan filmowy do wielu westernów. A także jako miejsce niczym z Archiwum X – podobno były zgłaszane przypadki osób, które zasnęły tam w jednym miejscu a obudziły się w innym. No cóż, nam się to nie przytrafiło, ale wierzymy, że krajobraz jest na tyle specyficzny, że rano można stwierdzić, że wieczorem wszystko dookoła wyglądało inaczej.

Na Alabama Hills nie ma zorganizowanego campingu, ale znajdziemy mnóstwo miejsc do rozłożenia namiotu na dziko lub do zaparkowania autem.

alabama hills

Death Valley

Dolina śmierci znana ze swoich rekordowych temperatur. Naszą wizytę rozpoczęliśmy od Darwin Falls Trail. Ale że jak to na pustyni wodospad? Szlak zajął nam dobrą godzinę i był zupełnie pusty (żeby dojechać do parkingu skąd startuje szlak trzeba było odbić z głównej drogi 20 minut ciężką szutrową dróżką). W połowie szlaku pojawiła się rzeczka, a wzdłuż niej prawdziwa oaza.

W Dolinie możemy zobaczyć także m. in. wydmy, słoną rzekę oraz najbardziej popularny punkt – Badwater Basin – depresja położona na 85,5 m p.p.m. Niegdyś słone jezioro – stąd nazwa Badwater czyli zła woda (konie nie mogły się nią napoić), dzisiaj jest wyschniętą solną pustynią.

Las Vegas

Chyba nie można pominąć tego miasta! Można je kochać albo nienawidzić, ale chociaż raz w życiu trzeba je odwiedzić! Tysiące neonów, wszędzie wszelakie pokusy… idąc ulicą nie wiesz czy impreza się już zaczęła czy jeszcze nie skończyła. Wielkich rekomendacji tutaj nie będzie – niech was Las Vegas wciągnie 😉

Zachodnie wybrzeże Stanów – Kaniony: Grand Canyon

Jeśli wybierasz się na zachodnie wybrzeże USA po prostu musisz tam być 😉 Z Las Vegas bardzo łatwo dostać się do Grand Canyon (zahaczając przez historyczną Route 66!), oczywiście autem. Grand Canyon jest naprawdę cudowny. Nie jest w ogóle przereklamowany i choć nie nastawiałam się jakoś szczególnie na niego, zrobił na mnie ogromne wrażenie. Spaliśmy na dzikim campingu przed bramkami parku. W październiku było już naprawdę chłodno w nocy, tym łatwiej było zebrać się o 5:00 na wschód słońca. Zawsze wczesne wstawanie pomaga uniknąć tłumów w takich miejscach, jakie więc było nasze zdziwienie, kiedy po 5:00 jechaliśmy na wschód w korku 🙂

Na początku lekko się załamaliśmy, jednak na miejscu okazało się, że jest bardzo dużo miejsca do podziwiania wschodu – każdy znajdzie coś dla siebie. Na Grand Canyon byliśmy od wschodu do popołudnia chodząc po wyznaczonych trasach wzdłuż kanionu i jeżdżąc od punktu do punktu widokowego.

grand canyon

Monument Valley i Kanion Antylopy

Dwie atrakcje, które nie podlegają karcie America The Beautiful – niestety są dodatkowo płatne, więc tym razem je odpuściliśmy. Nadrobimy to na mniej budżetowym wyjeździe. Tak czy siak polecać będę oba miejsca, bo zdjęcia jakie stamtąd nieraz widziałam są obłędne. Jest po co wracać na zachodnie wybrzeże USA!

Horseshoe Bend

Ulubiony kanion mojego Adama. Faktycznie ma coś w sobie – rzeka wydrążyła koryto w kształcie idealnej podkowy. Można siedzieć na skraju i wpatrywać się godzinami w przepaść!

Zion National Park

Ostatni punkt na naszej mapie parków narodowych. Kaniony połączone z roślinnością – co może być lepszego? Fakt, że byliśmy tam w październiku i kolory były po prostu cudne. W parku działa darmowy bus, który zawiezie nas w każdy interesujący punkt.

Spaliśmy także na darmowej miejscówce przy parku, znalezioną na naszej ulubionej aplikacji. Bardzo polecamy camping w tamtych rejonach – tak rozgwieżdżonego nieba w życiu nie widzieliśmy!

Los Angeles i Hollywood

Czy warto? Zależy. My mieliśmy tam jeden dzień – niepodważalnie za mało czasu, żeby uznać LA za zaliczone! No ale jeśli ktoś tak jak my jest tutaj przejazdem – co i jak zobaczyć w Los Angeles w jeden dzień? Zacznijmy przede wszystkim jak – oczywiście – autem. Byliśmy już po sprzedaży naszego autka więc wypożyczyliśmy samochód z wypożyczalni przy lotnisku – postawiliśmy na tzw. wild card – masz zagwarantowany dany segment, jednak dostajesz to co akurat zostaje im na stanie. W naszym przypadku w wypożyczalni thrifty kazano nam wyjść na parking i wybrać auto jakie chcemy. Wzięliśmy Forda Expedition – dzięki temu mieliśmy „darmowy” nocleg – złożyliśmy tylne siedzenia i spaliśmy po królewsku na naszych matach na tyle vana, na parkingu hipermarketu Walmart, który ma politykę przyjazną camperom – można legalnie stać tam w nocy. W dodatku sklep znajdował się przy lotnisku, co dla nas przy porannym locie było zbawieniem. No i oczywiście mogliśmy swobodnie objechać interesujące nas punkty.

Ile wydaliśmy podczas podróży po zachodniej części Stanów?

Przedstawiam Wam poniżej nasze główne wydatki przez 3 tygodnie.

322 dolary – paliwo

77 dolarów – wypożyczenie auta w Los Angeles

2 noclegi płatne (chcieliśmy się przespać w typowym amerykańskim motelu, gdzie podjeżdżasz autem pod pokój ;-)) – 102,5 dolara. Resztę nocy spaliśmy na housesittingu, u rodziny, w aucie lub na dziko w namiocie, dzięki aplikacji iOverlander.

Jeśli kochasz naturę i kręcą cię roadtripy to nie czekaj dłużej – Zgłoś się do mnie, a pomogę Ci spełnić swój American Dream! https://projektantkapodrozy.pl/co-oferuje/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top